Aby oddać głos wprowadź w polu poniżej swój adres email lub zaloguj się.

Lista osób, które zagłosowały na tę książkę.

Brak zdjęcia Apacz00: 6

Brak zdjęcia zbiwan: 6

: 1

Artur Artur: 6

Prorok Prorok: 6

Brak zdjęcia Jagoda: 6

Brak zdjęcia Gedeon: 6

Kuba Kuba: 4

Brak zdjęcia Stay: 4

Gobliny Okrągłego Stołu

10,- zł

Ocena: 4.69 (14)

  • Ocena: 1
  • Ocena: 2
  • Ocena: 3
  • Ocena: 4
  • Ocena: 5
  • Ocena: 6

Opis

Czuliście kiedyś tę bezsilną rozpacz, kiedy znajdujecie się w sytuacji , z której każde wyjście musi skończyć się źle - gdy brak jest nadziei, a przyszłość nie rysuje się wcale w czarnych barwach, ale w ogóle jej nie ma? Pomyślcie teraz, że właśnie wydarzyło się coś, przy czym poprzednie problemy stają się równie błahe jak pęknięte sznurowadło. Właśnie w takiej sytuacji znalazły się Gobliny.

Pierwsze głowice termojądrowe eksplodowały 15 listopada 2020 roku. Tego dnia rozpoczęła się trwająca już kilka lat III Wojna Światowa. Ze Szczecina, miasta znajdującego się dokładnie na linii frontu, nie zostało już wiele. W ruinach, na Ziemi Niczyjej, pomiędzy dwoma potężnymi armiami w dalszym ciągu żyją jednak ludzie: grupy wynędzniałych Cywili, bezlitosne bandy dezerterów, zorganizowane grupy przemytników oraz Gobliny - bandy zdziczałych dzieci, utrzymujących się przy życiu polowaniem na szczury w kanałach. Głód, choroby, trujące opary, promieniowanie, morderczy dezerterzy, hordy oszalałych kanibali i tocząca się na powierzchni wojna to dla nich chleb powszedni. Teraz jednak do licznych niebezpieczeństw, jakim muszą stawiać czoła Gobliny, właśnie dołączyło jeszcze jedno, dużo groźniejsze od wszystkich pozostałych razem wziętych. Żaden z nich nawet nie podejrzewa, jak niewielkie mają szanse ujść tym razem z życiem…

Książka zdobyła I miejsce w konkursie literackim wydaje.pl

Recenzje czytelników

+ / - 4 baiw 04.02.2012, 21:38

Książki dzielę na kilka kategorii. Pierwsza kategoria to książki, które zaczynam czytać, ale po jakimś - dłuższym lub krótszym czasie - dochodzę do wniosku, że szkoda mi czasu, bo nie mój klimat lub język nie taki, jaki lubię. Druga kategoria, to książki, które czytam z zaciekawieniem, ale już w czasie czytania wiem, że raczej drugi raz po nią nie sięgnę. Trzecia kategoria, to takie, które czytam jednym tchem, zarywając noc, nie przestając w tramwaju, kolejce do lekarza czy na randce ;) Czwarta kategoria, do której zaliczam Gobliny, to książki, które mogłabym przeczytać na jeden raz, siedząc do rana, ale świadomie odkładam lekturę, żeby zostawić sobie trochę przyjemności na kolejny wieczór.

Gobliny napisane są językiem, który pozwala wczuć się w opowiadaną historię, jednocześnie na rażąc ani zbyt ubogim, ani zbyt bogatym słownictwem. Odpowiednie dopasowanie stylistyki uwiarygadnia historię. Inna sprawa, że antyutopia jest gatunkiem intrygującym, bo pokazuje nam, jak mógłby wyglądać świat, odkrywa nasze lęki. Gobliny dodatkowo dają nadzieję, nie grzebią marzeń w otchłani wojny i polityki, na którą szary człowiek nie ma przecież wpływu.

Umiejscowienie akcji w Szczecinie ma dla mnie dodatkową wartość, bo w tym właśnie mieście się urodziłam i wychowałam, podążanie w książce znanymi ulicami ma niesamowity smaczek :)

Przyznam jednak, że długo trwało zanim w końcu sięgnęłam po książkę i zagłębiłam się w lekturę. Zmylił mnie tytuł, ubzdurałam sobie w głowie, że to jakieś fantasy, z którego już dawno wyrosłam.

Nie dajcie się zwieść tytułowi, pozwólcie się porwać historii, którą Krzysztof Iwan prowadzi lekko, mimo iż jest mroczna, z poczuciem humoru, mimo, że jest tragiczna, rysując postaci w sposób tak realny i rzeczywisty, że ma się wrażenie, że jest się z nimi w kanałach i wraz z nimi zmienia się historię świata.

Polecam!

Barbara Kuźnicka

+ / - 4 mademoiselle 04.02.2012, 12:28

Udany debiut młodego autora , który ujął mnie swoim stylem i pomysłowością.

Niech nikogo nie zwiedzie tytuł i opis powieści, w żadnej mierze nie jest to typowe fantasy, ani typowo wojenna książka. Pokusiłabym się wręcz o stwierdzenie, ze wizja roztoczona przez autora jest bardzo autentyczna i mogła lub może zdarzyć się naprawdę. Niewątpliwym walorem tej publikacji jest sam pomysł i miejsce w którym rozgrywa się akcja – rodzinne miejsce autora Szczecin. Umiejscowienie akcji sprawia, że jesteśmy w stanie przenieść się i dokładnie poznać miasto nawet jeśli nigdy w nim nie byliśmy. Wyraźnie i charakterystycznie naszkicowane postacie pozwalają wyłonić bohatera, z którym chcemy się identyfikować. Na koniec chciałam jeszcze dodać, że całość jest napisana tak lekkim piórem, iż w zasadzie nie wiadomo kiedy docieramy do ostatniej strony, tej wcale nie cienkiej publikacji.

Gorąco polecam.

+ / - 3 Jagoda 03.02.2012, 14:15

Książka wciągnęła mnie od samego początku.Wartka akcja i ciekawa intryga sprawiły, że kartki szybko się przewracały. To naprawdę udany debiut pisarki, książka pisana jest lekkim piórem i z dużą fantazja. Polecam wszystkim chętnym przygody w ruinach miasta Szczecin.

+ / - 4 Shrimp 25.09.2011, 12:49

Poniżej zamieszczam recenzję napisaną przez Dawida Wiktorskiego, autora bloga Zaginiony Almanach.

http://zaginionyalmanach.blogspot.com/2011/09/gobliny-okragego-stou-krzysztof-iwan.html



Tytuł: Gobliny

Autor: Krzysztof Iwan

Wydawnictwo: Wydaje.pl

Ilość stron: 497

Rok wydania: 2011

Cena: 10 PLN

Ocena recenzenta: 9/10



Tytuł powieści jest bardzo mylący – może sugerować, że będziemy mieli do czynienia z opowieścią o zielonych pokurczach. A dokładniej to o zielonych pokurczach żyjących pod ziemią, które w zwyczaju mają walczyć za pomocą chociażby minigunów, miotaczy ognia i innych równie dziwnych maszyn, jak prymitywne helikoptery. Właściwie tu zgadza się tylko jeden element – Gobliny stworzone przez Krzysztofa Iwana żyją pod ziemią, a dokładniej w kanałach.



Światem wstrząsnął konflikt na skalę globalną. Tym razem jednak amerykańscy żołnierze nie walczą z afgańskimi pasterzami, czy ogółem z przeciwnikiem, nad którym mają ogromną przewagę technologiczną i ogromne zaplecze finansowe. Tym razem za łby wzięli się z rosyjskimi komandosami, przeciwnikami co najmniej równie twardymi, jak wojskowi zza wielkiej wody. A wszystko to jest efektem odwlekanego wybuchu bomby z opóźnionym zapłonem, jaką były Bałkany, którymi nieustannie wstrząsały kolejne lokalne wojny.



Po krótkim streszczeniu fabuły można spodziewać się, że główną rolę w „Goblinach” odgrywać będą właśnie wojskowi stojący po jednej ze stron konfliktu. (chociaż i oni będą mieli swoje pięć minut). Nic bardziej mylnego – głównymi bohaterami są dzieci, a konkretniej to sieroty, które zdołały ukryć się w kanałach zrujnowanego miasta i tam stworzyć coś na kształt własnych enklaw. Co gorsza, miasto (prawdopodobnie Szczecin – autor ten element potraktował bardzo po macoszemu) leży pośrodku strefy działań wojennych armii amerykańskiej i rosyjskiej. I obie strony konfliktu sądzą, że zostało opanowane przez przeciwnika…



Trzeba przyznać, że główni bohaterowie są dość niezwykli w świetle scenerii, w jaką wrzucił ich autor powieści. Dzieciaki próbują zachowywać się jak dorośli, jednak czytelnik nadal widzi, jak niestarannie kamuflują swoją młodą psychikę – nadal bawią się znalezionymi w ruinach przedmiotami, co w połączeniu ze wszechobecnym zagrożeniem daje efekt dość piorunujący, doskonale przedstawiając ich bezradność i codzienną walkę o przetrwanie. A młode Gobliny muszą uważać właściwie na wszystko – zarówno dezerterów, zombie jak i wrogie oddziały, które mogły zapuścić się do tuneli. A przy tym muszą walczyć także z innymi grupami Goblinów, jakie rządzą na objętych swoją protekcją tunelach.



Jednocześnie zaś świat powieści jest bardzo realistyczny i szczegółowy – opisy oddają doskonale mrok i ciasnotę tuneli, a właśnie ciemność panująca w kanałach jest jednocześnie przekleństwem, jak i błogosławieństwem. Bo daje ona zarówno schronienie, jak i skrywa w swoich czeluściach wrogów.



Bardzo dobrze zostali także wykreowani bohaterowie – każdy z nich stanowi oddzielną historię i osobowość, a po dłuższej lekturze czytelnik może pokusić się o identyfikowanie ich po charakterystycznych zachowaniach. Na dodatek nie zachowują się na siłę jak poważne osoby – nadal widać w nich wiele z młodziaków, jakimi zawsze byli i nadal są.



„Gobliny” to zdumiewająco dobry tekst. Miłośnicy post-apokalipsy na pewno będą zadowoleni bardzo dobrze odwzorowanym polem działań wojennych i ciemnością, jaka skrywa wszystko dookoła. Te elementy idealnie współgrają z dobrze stworzonymi bohaterami i ciekawą, wartką i pełną napięcia fabułą. Nie jest to może polski odpowiednik „Metra 2033” Dymitra Głuchowskiego, jednak z drugiej strony same Gobliny zmniejszają też pole działania autora. Ale i tak mamy do czynienia z powieścią nadzwyczaj dobrą – irytuje w niej tylko układ tekstu, który na monitorze może być naprawdę męczący, a sam ebook ma prawie pięćset stron. Większych wad jednak nie znalazłem – polecam!

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze

Podstawy języka ukraińskiego... Jakub Łoginow 5,90 zł
Język słowacki Podręcznik... Jakub Łoginow 7,80 zł
eLearning - Notatki zorganizowane... ppeszko 2,- zł

Sieć Pełna Kasy - Poradnik... Mastergreed 10,- zł
Gobliny Okrągłego Stołu Shrimp 10,- zł
Schudnij z Rudą! Gabriela Wanat 10,- zł