eLearning przestał już być zjawiskiem. Stał się skutecznym narzędziem szkoleniowym, które według ostatnich badań jest tak samo skuteczne jak szkolenia tradycyjne.
Jednocześnie jest on moją pasją, o której bloguję od 2006 roku, a teraz postanowiłem nadać tym tekstom szlachetniejszą formę.

/
3
Alicja Pituła
23.04.2011, 13:01
Przeczytałam tą książkę od deski do deski i chętnie polecam innym tą lekturę.
Jest to zbiór notatek z bloga autora, uporządkowanych w kilka grup tematycznych.
Niestety notatki te są w dokładnie takiej formie jak na blogu, przez co czasem giną polskie znaki i zmienia się sposób wyrażania autora, co z kolei daje wrażenie bałaganu. Jest to jednak niewielka wada w odniesieniu do samej treści książki. Dodatkowo ta blogowa huśtawka nastrojów tworzy mozaikę wpisów poważnych i zabawnych, więc czytając kolejne rozdziały można się uśmiechnąć, zrelaksować, skupić, unikając znużenia monotonią.
Podoba mi się dobór treści w tej pozycji. Krótka opowieść o historii zawodu nauczyciela, garść porad jak uczyć skutecznie, jakich technik użyć, jakimi narzędziami się posłużyć, jak wycenić koszty szkolenia, jak wdrożyć platformę, dlaczego warto używać SCORM, jak dotrzeć do dorosłych uczniów, jak wyruszyć na WebQuest,…
Coś ciekawego dla siebie znajdą w tej książce osoby początkujące z elearningiem, a także ci, którzy od dawna pracują zdalnie. Autor publikacji od lat "siedzi w elearningu", warto więc skorzystać z jego doświadczeń i rozległej wiedzy, zwłaszcza, że język, którym pisze jest barwny i przyjazny.
Kogel-mogel ciekawych pomysłów i rad. Polecam!

/
5
Marta F.Borkowska
19.04.2011, 17:45
Pojęcie eLearningu pojawiło się w mojej głowie stosunkowo niedawno, ale na tyle dawno, żeby znaleźć sobie ciepłą miejscówkę i zadomowić się na dobre.
Zanim zaczęłam czytać tę książkę, przeglądnęłam parę innych pozycji i przeczytałam kilka artykułów, cały czas zastanawiając się, co oprócz mojego wewnętrznego przekonania, że w dzisiejszych czasach nieznajomość tematyki e-learningu dla nauczyciela to jak nieznajomość zasad ruchu drogowego dla kierowcy zawodowego i temat ten obowiązkowo trzeba zgłębiać, jest w stanie wciągnąć mnie w tę tematykę. Zdecydowanie książka pana Piotra Peszko ma „to coś”. Myślę, że również sam autor ma w sobie ”to coś”, dzięki czemu może przekonywać ludzi do tego, co robi i co jest jego pasją. W każdym rozdziale, w każdym wersie czuć pasję, z jaką tekst był napisany. To tak jakby czytelnik wkraczał w inny świat, świat eLearningu, dzięki któremu poznaje nowy wymiar kierunków rozwoju edukacji, uświadamia sobie (jak to jest w moim przypadku), że wie, ile jeszcze nie wie, jednocześnie jednak chce zgłębić tę wiedzę i czeka na więcej. Co mnie fascynuje, to niezwykła lekkość i prostota języka oraz stylu pisania autora na tematy określane często przez nauczycieli jako trudne, technicznie nie do ogarnięcia , nudne, nieinspirujące. Oczywiście, pojawiają się tu skomplikowane nazwy i terminologia, z którą ja zetknęłam się po raz pierwszy, ale to pokazuje tylko, jak my nauczyciele, stanęliśmy w miejscu na pewnym etapie rozwoju techniki i jeśli sami czegoś z tym nie zrobimy, to „wypadniemy z gry”. Jestem pod wrażeniem niezwykłej umiejętności autora, polegającej na kreatywnym wykorzystywaniu otaczającej rzeczywistości i inspiracji ze świata zewnętrznego w odniesieniu do metod eLearningowych i innych nowoczesnych narzędzi edukacji (np. podrozdział ”Monster Garage w E-learningu”).
Nic tak nie zniechęca do czytania jak suche i nudne treści. „eLearning- Notatki zorganizowane” zachęcają w 100% procentach – pasja oraz doświadczenie, dzięki któremu śmiało można określić tę pozycję jako swego rodzaju poradnik, wciągają od pierwszej do ostatniej strony, aby na samym końcu rozbudzić w czytelniku ochotę na więcej.
Serdecznie polecam tę lekturę wszystkim nauczycielom, którzy interesują się tematyką eLearningu oraz tym, którzy się nie interesują, ponieważ już czas najwyższy, aby się nią zainteresowali.

/
6
Roman Lorens
08.04.2011, 00:19
E-learning – notatki zorganizowane, to równie śmiała, co niezwykle udana próba przeniesienia do zwartej publikacji bloga. Zjawisko niezwykle rzadkie, a zatem godne pochwały. Pozorna różnorodność tematów została niezwykle zgrabnie ujęta w logiczną całość. Nie ukrywam, że przeczytałem tę publikację bez mała jednym tchem.
Uważam, że powinna stać się lekturą obowiązkową i zasadniczym kompendium dla wszystkich, którym e-learning leży na sercu. Błyskotliwy język i łatwość pisania o rzeczach trudnych, to z cała pewnością największe atuty tej publikacji. Na podkreślenie zasługuje również fakt, że publikacja została napisana przez praktykującego pasjonata, dla którego „uprawianie” e-learningu jest źródłem prawdziwej radości.
Szczerze gratuluję pomysłu i mam nadzieję, że publikacja ta, stanowi początek długiej serii.

/
6
Łukasz Kuciński
07.04.2011, 21:06
Zaczynając czytać tę książkę zastanawiałem się, co można napisać o e-learningu poza jakimiś technicznymi szczegółami albo opisem programów i platform.
No i zdziwiłem się, kiedy dotarłem wreszcie do czytania konkretnych rozdziałów.
Jeżeli autor jest człowiekiem, to gratuluję podejścia i konsekwencji w rozsiewaniu swojej pasji na innych przedstawicieli ludzkiego gatunku :-)
Jeżeli jest kosmitą, to równiez gratuluję tak wielowątkowego i zarazem szczegółowego podejścia do tego, wydawałoby się, zupełnie technicznego tematu.
Jednym słowem jestem poruszony tak dogłębnym wniknięciem w tematykę wykorzystania nowoczesnych narzędzi w edukacji.
A ponieważ e-learning staje się narzędziem coraz częściej stosowanym w szkołach, na uczelniach i w serwisach szkoleniowych, to uważam, że ta publikacja, wydana przecież przy wykorzystaniu kolejnej nowoczesnej i zarazem bardzo nowatorskiej metody publikowania, powinna być obowiązkową lekturą ludzi edukacji.
Naprawdę ciekawe podejście do motywowania uczniów, korzystających z portali e-learningowych. Jednak podejście do motywacji nie jest zawsze jednakowe i bardzo ciekawe spostrzeżenia na ten temat dadzą się tu wyczytać.
Bardzo interesujące jest również samo podejście do projektowania systemów e-learningowych. Ponieważ jestem raczej użytkownikiem tego typu narzędzi, nigdy nie zastanawiałem się, jak są one tworzone i cieszyłem się, że działają tak, jak działają.
Teraz juz wiem, jak się je tworzy, planuje, projektuje i realizuje. I z szacunkiem patrzę na wysiłek ludzki włożony w te narzędzia.
Muszę też dodać, że robi wrażenie znajomość wszystkich tych obco-brzmiących nazw narzędziowych i niezliczone nazwy oprogramowania stosowanego w realizacjach autora. Trochę miałem odczucie, jak daleka jeszcze droga przede mną, jeżeli chciałbym nauczyć się choć trochę tego, co potrafi Piotr Peszko. Ale przecież uwielbiam się uczyć, więc to wyzwanie dla mnie.
No i cena. Poza konkurencją. Za tak szeroko potraktowane spojrzenie na temat płacenie 7,70 to chyba uśmiech ze strony autora i wydawnictwa w moim kierunku. Gdyby to była publikacja wydana w Helionie lub innym tradycyjnym wydawnictwie, to kosztowałaby pewnie 30-40 zł.
Cuda się dzieją na tym świecie. Idę zatem szukać dalej innych ciekawych publikacji tutaj oferowanych :-)
Bardzo ciekawa koncepcja na wydawnictwo!